Matka się jest, ale ojcem trzeba zostać

Rola ojca w życiu dziecka nie jest taką oczywistością, jaką mogłaby się wydawać. Sam fakt biologicznego ojcostwa jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Kobieta zostaje matką przez sam fakt urodzenia. Wejście w rolę ojca wymaga zaangażowania, a wcześniej decyzji.

Od poczęcia do urodzenia

Dziecko rozwija się w organizmie matki od poczęcia do momentu urodzenia. Od samego początku stanowi z nią jedność. Jest częścią niej samej. Świadomość macierzyństwa rozwija się automatycznie przez całe dziewięć miesięcy. Poza nielicznymi patologicznymi przypadkami matki nie trzeba przekonywać, że nowonarodzone dziecko stanowi jej cząstkę, dla której gotowa jest oddać swoje życie. Dbają o to przede wszystkim procesy biologiczne.

Z ojcem jest zupełnie inaczej. Rozwój potomka odbywa się niezależnie i poza jego organizmem. Nie ma też naturalnych mechanizmów, które inicjowałyby w początkującym ojcu więzi z dzieckiem. Jeżeli chce je budować, to może to zrobić jedynie podejmując decyzję o takim zaangażowaniu. Może więc mężczyzna żyć razem z matką swojego dziecka, a czas rozwoju potomka w łonie kobiety zupełnie przegapić. Relacje z dzieckiem, dopóki się ono nie narodzi, też są niejako za pośrednictwem kobiety.

Relacje po narodzinach

Różnice w rolach, jakie pełnią matka i ojciec, widoczne są również po narodzinach. Nie ma już wtedy naturalnej przeszkody, a małego człowieka można dotknąć, powąchać i przytulić. Jest jednak uwaga dziecka, która w dalszym ciągu wiąże je z matką i stanowi kontynuację tego co było w łonie. Przywiązanie dziecka do matki i jej miłości jest zupełnie naturalne. Z punktu widzenia małego człowieka jest czymś, co istniało od początku świata. Relacja z ojcem pojawia się z czasem i modyfikuje tą z rodzicielką. Jest pierwszą oznaką świata zewnętrznego. Stanowi konkurencję pomiędzy nim a matką i motywuje do dzielenia się. I również na tym etapie jest kwestią wyboru i świadomej decyzji mężczyzny.  Bycie ojcem to raczej dbanie o matkę niż bezpośrednio o dziecko.

Drugie narodziny dla społeczności

Uzasadnieniem istnienia różnych dróg wejścia w rolę ojca i matki są też pośrednio obrzędy inicjacji. Najczęściej kojarzone są one z mężczyznami i dotyczą ich świata. Wprowadzenie do świata kobiet też oczywiście występuje, ale nie jest tak mocno rozbudowane i uświęcone tradycją. Zdaniem Junga dziewczynka staje się kobietą, a później matką, w sposób zupełnie naturalny. Chłopiec mężczyzną może zostać dopiero, kiedy spełni określone warunki i osiągnie wymagane w danej społeczności umiejętności i wiedzę. Takim egzaminem już w pierwotnych kulturach była wspomniana wcześniej inicjacja. Nie chodzi tutaj jednak tylko o dostosowanie się do wzorców kulturowych, bo te się zmieniają, ale o archetyp ojcostwa, o którym wspomina Jung. Jest on niejako zakodowany w każdym z nas i może zostać obudzony jedynie pod wpływem określonych czynników. Takim właśnie czynnikiem jest między innymi warunkowa miłość ojcowska.

Negatywne konsekwencje utknięci pomiędzy dwoma światami

Jeżeli chłopiec nie zostanie mężczyzną utknie na zawsze w roli syna; w roli małego księcia. To ma bardzo poważne konsekwencje dla rozwoju rodziny, którą w przyszłości założy. Dorosły syn gra rolę „ojca nieobecnego”. Wychowanie tylko przez matkę sprawia, że córce i synowi brakuje w rozwoju osobowościowym archetypu miłości męskiej. Dziewczyna łaknąć będzie afirmacji ze strony ojca-mężczyzny, a syn szukać będzie przewodnika, który wprowadzi go w wymarzony świat prawdziwych mężczyzn i ojców.

About

You may also like...

Comments are closed.