O miłości, konsekwencji i dyscyplinie

W wychowaniu dzieci trzeba kierować się miłością. To jasne. Trzeba być wobec nich konsekwentnym. To też oczywiste. Na koniec, by czuły się bezpiecznie, trzeba wyznaczać granice. To też można wyczytać w podręcznikach. Jednak spróbuj to wszystko połączyć w jedno! Sprawę komplikuje fakt, że cały czas się uczysz i nigdy nie masz jasnej odpowiedzi na pytanie czy postępujesz właściwie. Robi się z tego jedno z najtrudniejszych wyzwań, z jakimi przychodzi się zmierzyć rodzicom.

Kiedy uczyłem się i czytałem o wychowaniu to takie prawdy jak konsekwencja, miłość, wyrozumiałość do mnie przemawiały i byłem przekonany o słuszności takiego podejścia. Wierzyłem, że są to sprawy kluczowe w kontaktach z dziećmi i nimi należy się kierować. Sprawa jednak bardzo się komplikuje, kiedy należy je wdrożyć.

Sami jako rodzice zostajemy z takimi pytaniami:

  • Gdzie powinna być granica pomiędzy wyrozumiałością a dyscypliną i konsekwencją?
  • Do którego momentu egzekwowanie konsekwencji błędów postępowania jest wychowawcze i uczy, a od którego należy ustąpić mając na względnie prawa dzieciństwa i beztroskę wieku dorastania?
  • Jak postępować wobec słabości dziecka, które są konserwacją moich słabości czy błędów? Mamy prawo do uczenia? Czy też powinienem być wyrozumiały i pobłażliwy, ponieważ sami nie jestem w tej dziedzinie przykładem?
  • Mam prawo do tego, by dziecka uczyć konsekwencji, kiedy sam nie jestem w tym dobry?
  • Przyznanie się do słabości, jakie mamy, wpłynie na dziecko motywująco czy stanie się pretekstem do usprawiedliwienia?
  • Jak poradzić sobie z żalem i smutkiem w sercu, kiedy widzę, jak dziecko zmaga się z konsekwencjami swoich błędów? Czy to jest miłość jeszcze, która chroni przed większymi błędami w przyszłości? Jak pocieszać i towarzyszyć, a jednocześnie nie ingerować w to, co już nie jest moją historią?

Jest to dla mnie jedno z najtrudniejszych wyzwań, które sprawia, że czuję się w zawieszeniu bez możliwości odniesienia się do jakiegokolwiek punktu. Wątpliwości, na które znajdę odpowiedź może za kilkanaście lat, a może wcale. Szukam i za każdy razem nie mam pewności, czy podjęta decyzja była słuszna czy nie. Jestem jednak też ogromnie za nie wdzięczny, bo uczą mnie niesamowitej pokory wobec świata i tego, co mnie spotyka.

About

You may also like...

Comments are closed.