Dać klapsa czy go nie dać?

SONY DSC

W wychowaniu dzieci znaczenie ma nie tylko wiedza, jaką na ten temat posiadamy, nasze chęci czy zaangażowanie. Kluczowe jest również doświadczenie, jakie mieliśmy w kontaktach z własnymi rodzicami oraz to jak byliśmy kształtowani od najwcześniejszych lat. Powstaje jednak pytanie co w tej mieszance decyduje o naszym postępowaniu?

Metoda wychowawcza to systematycznie stosowany sposób postępowania rodzica względem dziecka. Zmierza ono do wywołania u niego określonej aktywności, tak by osiągnąć zamierzony wcześniej cel wychowawczy. Z tej definicji wynika więc, że wychowanie jest procesem w miarę stałym. Nie mieszczą się w nim pojedyncze, incydentalne wydarzenia. Postępowanie rodziców jest również celowe i zmierza do trwałej zmiany postawy podopiecznego.

Na sposób, w jaki wychowujemy własne dzieci wpływa kilka czynników. Tylko część z nich zależy od nas samych. Pierwszym jest własne doświadczenie i osobista historia, którą wynosimy z domu rodzinnego. W tym mieści się również nasz stosunek do metod wychowawczych stosowanych przez naszych rodziców względem nas samych. Z tego wynika bardzo ważny wniosek. Przykładowo, jeżeli było tak, że w dzieciństwie słyszeliśmy sporo krzyków i były one wykorzystywane jako jedna z metod oddziaływania, to z dużym prawdopodobieństwem sami będziemy się do takich zachowań skłaniać. Takie wyuczone zachowania dają o sobie znać szczególnie w sytuacjach dla nas trudnych i obciążających.

Drugim czynnikiem są umiejętności rodzica określające sposób, w jaki komunikuje się z innymi osobami oraz jego zdolności społeczne. To one pomagają mu nawiązywać relację z dziećmi oraz przekazywać własne zamiary i wartości. Warto też wspomnieć o właściwościach samego dziecka. Na sposób, w jaki wychowują go rodzice wpływa jego wiek, płeć, temperament i możliwości rozwojowe. Patrząc na zewnątrz tych powiązań można też wspomnieć o charakterystyce otoczenia, w której dochodzi do interakcji pomiędzy dzieckiem a rodzicem. Będzie to między innymi sytuacja społeczno-ekonomiczna czy finansowa.

Wśród metod wychowawczych wyróżniamy:

  • Modelowanie. Jest to takie zachowanie, które ma na celu dawanie przykładów własną postawą rodzica. W zamierzeniu, dziecko, które obserwuje takie postępowanie, ma je naśladować.
  • Kary i nagrody. Postępowanie, które znalazło swoje uzasadnienie w psychologii behawioralnej. Dzięki kombinacji wzmocnień pozytywnych oraz negatywnych u dziecka ma dochodzić do modelowania oczekiwanych postaw.
  • Metoda perswazji. To w skrócie przekonywanie za pomocą słów. Do wywołania zmiany używa się więc odpowiednich argumentów słownych, które, niosąc skutecznie dobraną treść, mają zmotywować do działania.
  • Metody zadania, które zmierzają do postawienia dziecka w określonych sytuacjach. W ten sposób poprzez doświadczenie i współpracę z innymi mały człowiek poszerza swoją wiedzę i umiejętności.
  • Dyskusja i wyjaśnianie, w której najczęściej dominuje przepływ informacji od rodzica do dziecka, ze względu na większą wiedzę i doświadczenie tego pierwszego.

Uważam, że w wielu dyskusjach na temat metod wychowawczych oraz ich skuteczności pomija się znaczenie i wpływ czynnika, który określiłem na wstępie jako obciążenie osobistym doświadczeniem wyniesionym z domu rodzinnego. Jego wpływ na dóbr stosowanych metod ma większe znaczenie niż zdobyta na ten temat wiedza i doświadczenie. Są to jedne z pierwszych naszych doświadczeń, jakie mamy, pojawiając się na świecie. Według nich kształtują się nasze relacje z innymi. Wszystko inne jest już wydarzeniem wtórnym. Jako przykład mogę podać moje doświadczenia. Z czasów dzieciństwa pamiętam, że klaps był akceptowalnym zachowaniem. Nikt tego nie kwestionował. Z czasem jednak rozwój wiedzy specjalistycznej podważył ich słuszność i skuteczność. Również i ja podzielam taką opinię. Jestem przekonany, że własny przykład i naturalne konsekwencje zachowania są najlepszym wychowawcą. Jednak w sytuacjach trudnych, kiedy trzeba towarzyszyć dziecku, gdy mierzy się ono właśnie z przykrymi doświadczeniami własnych błędów, pojawia się zagubienie. W takich niejednoznacznych okolicznościach sama wiedza nie wystarczy. Gdzieś trzeba uwzględnić miłość, wyrozumiałość, a czasem po prostu odpuścić.

Takie wyczucie można zdobyć tylko, kiedy obserwujemy podobne postawy u innych. Nie chodzi tu jednak o ocenę czy określona metoda jest zła czy dobra, skuteczna lub nie. Kluczem jest sama zmiana w ich stosowaniu, jaka zachodzi w czasie pomiędzy wymianą pokoleniową. Powstaje brak punktu odniesienia, którego nie da się zastąpić. Wiele lat temu, kiedy zmiany społeczne nie zachodziły w tak dużym tempie, możliwe było odwołanie się do autorytetu osób starszych. Dziś już nie mamy takiej możliwości.

Paradoksalnie łatwiej się w takim zagubieniu odnaleźć w przysłowiowym „klapsie”. Jest to zachowanie znane i sprawdzone, choć sami możemy go wewnętrznie nie akceptować. Perswazja społeczna i kampanie nie są w stanie przeskoczyć takich ograniczeń. Potrzebne są długotrwałe zmiany i praca nad samym sobą.

About

You may also like...

Comments are closed.