Skąd czerpać radość życia? Z buziek!

Od czego zależy dobry humor i pozytywne nastawienie? Najczęściej na takie pytanie można usłyszeć odpowiedź, że od pogody, samopoczucia, od tego jak układają się bieżące sprawy, od pomyślnego zbiegu okoliczności. U mnie zależy on tego, jaką buźkę rano wybiorę.Koniec roku to dobry czas na podsumowania. Myślę o 2017. Zastanawiałem się, jaki był on dla mnie. Myślałem, myślałem i wymyśliłem, że… najlepszy, jaki mógł być.

 

Czy wydarzyło się coś szczególnego, ważnego i wielkiego?

Jak porównuję ten rok z innymi to stwierdzam, że nie było jakiś wyjątkowych rewolucji. Sporo oczywiście zrobiłem, wiele się nauczyłem i zmieniłem. Mam też chwile, które warto wspominać. Sporo satysfakcji dało mi wygrane małżeńskie wyzwanie. Przez 365 dni wspólnie publikowaliśmy codziennie jedno zdjęcie i jeden artykuł. Końcówka jednak tak się potoczyły, że zamykamy te dwanaście miesięcy z dużym przytupem. Napsuło się wiele, na pewno ponad nasze możliwości finansowe. Nie zrealizowałem moich celów finansowych w życiu prywatnym i w firmie. A miało być tak pięknie i wreszcie mieliśmy wyjść na prostą! Kilka wypadków dzieci, z których część zakończyła się wizytą w szpitalu. Moja waga wróciła do wartości, które kilka lat temu pożegnałem z ulgą i nadzieją, że tym razem to już na zawsze. No i zahaczyłem o kryzys wieku średniego. A jednak się cieszę ogromnie z tego co było i jest.

Buźki w telefonie

Zainstalowałem w moim telefonie aplikację, której głównym zadaniem jest monitorowanie snu. Rano, kiedy wyłączam budzik, mierzy mi ona tętno i pyta o nastrój. Pojawiają się trzy emotiokony: zielona uśmiechnięta buźka, biała o wyrazie neutralnym i czerwona – smutna. Trzeba wybrać jedną z nich. Początkowo wybierałem tylko tą środkową. Gdzieś podskórnie czułem, że dwie pozostałe są jakoś zobowiązujące. Problem być może wynikał z tego, że jako mężczyzna mam zbyt ubogie życie emocjonalne i rano jestem w stanie stwierdzić co najwyżej, czy się wyspałem czy nie. Po jakimiś czasie jednak zdecydowałem się i odważnie wybrałem kolor zielony. Jakież było moje zdziwienie, że w tamtym momencie mój nastrój się poprawiał. Od tamtej pory to ja decydowałem, czy będę się czuł dobrze. I tak się działo. Powtarzałem to już wielokrotnie. Na pewno to nie jest przypadek.

Pozytywne nastawienie

Oczywiście głównym motywatorem zmiany w podejściu do nastroju nie są buźki proponowane przez aplikację, a odpowiednie nastawienie i wdzięczność. Wypowiadam w duchu codziennie rano słowa podziękowania, które są „za…”, a czasem „pomimo…”. To one potrafią w niesamowity sposób zmienić nastawienie. Ja mówię, że to modlitwa, ktoś niewierzący powie, że chodzi o medytację i odpowiednie ukierunkowanie myśli połączone z nawykiem, o dobrą energię. I też będzie miał rację. Częścią wspólną jest przekonanie, że zmiana wynika z naszego wnętrza.

Wydarzenia z końca roku sprawiły, że jako rodzice poczuliśmy się przemęczeni i zestresowani. Pamiętam siebie sprzed kilku lat, gdy taki zbieg niepowodzeń byłaby dla mnie argumentem, wodą na młyn narzekania, że ma w życiu ciężko i pod górkę. Pewnie, że czuję przemęczenie, czasem rozdrażnienie, a przychodzą wieczory, w których mam serdecznie dosyć. Jednak jestem pewien, że mam najlepsze życie, jakie tylko mogę mieć, bo tak postanowiłem.

Jest takie banalne powiedzenie, że szklanka może być do połowy pusta albo do połowy pełna. Ocena zależy od patrzącego. Prawda jest jednak taka, że szklanka jest pełna po brzegi, tylko my mamy trudność, żeby to dostrzec. A to oznacza, że dostajemy od życia codziennie wszystko to, co potrzebujemy.

About

You may also like...

Comments are closed.