Jak wybrać właściwy termin na inicjację dziecka

Integralnym etapem dorastania naszych dzieci jest inicjacja. Należy ją rozumieć jako potwierdzenie przemiany z dziecka w dorosłego. Jeżeli jako rodzice chcemy w tym uczestniczyć i nadać jej pozytywny charakter, powinniśmy znaleźć odpowiedni moment. Kluczowym jest określenie, kiedy on następuje.

Zmiany fizyczne

Fizyczne zmiany w wyglądzie naszego dziecka są ostatecznym potwierdzeniem tego, że rozpoczęło się dojrzewanie. U chłopaków następuje to pomiędzy 12. a 14. rokiem życia. U dziewczyn zwykle zaczyna się trochę wcześniej, bo już w wieku 11 lat. Jednak efekty zewnętrzne są jedynie potwierdzeniem tego, co zaczęło się w organizmie dorastającego człowieka znacznie wcześnie. Często jest też tak, że rodzice spostrzegają dorastanie swych pociech jako ostatni. Pada wtedy „sakramentalne” stwierdzenie i pytanie zarazem: „Jak on / ona wydoroślał /-a! Kiedy to zleciało?”

Poszukiwanie możliwości przez dziecko

Młodzi dorastając, zaczynają poszukiwać swojej tożsamości i angażują się w działania, które pomogą im potwierdzić przynależność do określonej grupy osób. Im warunki członkostwa są trudniejsze do spełnienia, tym poczucie integracji silniejsze. W wychowaniu warto więc tą prawidłowość wykorzystać. Dzięki temu tworzone więzi będą miały charakter pozytywny. Uczestnicząc w tym procesie, możemy skierować zainteresowanie podopiecznego do grupy hołdującej wartościom, które jako rodzice akceptujemy.

Warunki do inicjacji

Inicjacja, by była skuteczna, musi być przeprowadzona odpowiednio wcześnie. Problem polega jednak na tym, że moment, który nam jako rodzicom wydaje się odpowiednim, jest już zdecydowanie za późny. Chodzi o tą chwilę, kiedy już zyskujemy wewnętrzną pewność, że nasze dziecko jest wystarczająco dorosłe. Inicjacja proponowana przez opiekunów, musi wprowadzić dziecko w okres dorastania, by nie miało ono już tak silnej potrzeby poszukiwania jej u rówieśników.

Inicjacja w Ewangelii

Jak trudne jest wyczucie tej chwili pokazuje jedna ze scena opisanych w Nowym Testamencie. Następuje ona, kiedy Święta Rodzina wybrała się na pielgrzymkę do Jerozolimy (Łk 2, 41-52). W powrotnej drodze rodzice Jezusa stwierdzili, że nie ma go z nimi. Początkowo szukali go wśród innych pątników, jednak nie znaleźli więc wrócili do Jerozolimy. Okazało się, że Jezus został w świątyni i nauczał. Poszukiwania trwały trzy dni. Podczas spotkania następuje charakterystyczna wymiana zdań. Maryja i Józef, zdziwieni tym co zobaczyli, z wyrzutem pytają syna o powód takiego zachowania. Sprawiło im ono przecież ogromny ból. Reakcja Jezusa był zupełnie inna. Jego zdaniem to co zrobił, było naturalną konsekwencją wcześniejszych wydarzeń. Jezus miał wtedy 12 lat i sam siebie uważał za odpowiednio dorosłego i odpowiedzialnego, by podejmować działania niezależnie od swoich opiekunów. Ci jednak oczekiwali od niego podporządkowania dziecka.

Indywidualne poszukiwanie terminu

Trudność w ustaleniu właściwej daty komplikuje fakt, że każde z dzieci zaczyna dorastanie w momencie dla siebie odpowiednim. W związku z tym może to nastąpić zarówno na długo przed wspomnianym wcześniej wiekiem 12 lat, ale może też później. Nie da się tego przyśpieszyć lub wcześniej zaplanować.

Jedyne rozwiązanie tego dylematu, jakie udało mi się znaleźć, to odpowiednie przygotowanie do inicjacji oraz oczekiwanie na gotowość dziecka. Po pierwsze stworzenie klimatu wokół wydarzeń, które będą częścią inicjacji, pozwoli na wzbudzenie w młodym człowieku odpowiedniego nastawienia. Trzeba pamiętać też, by były one autentyczne i zgodne z wartościami, którymi żyją rodzice. W ten sposób doprowadzimy do sytuacji, kiedy będzie to dzień, na który czeka z niecierpliwością. Nie powinno jednak wiedzieć, co dokładnie się wydarzy. Aura tajemniczości jest częścią całego wydarzenia. Jeżeli już jest odpowiednio zmotywowane do wyzwania, trzeba czekać, by wyczuć odpowiedni moment. Nie może to być za wcześnie, bo młody człowiek może sobie po prostu nie poradzić z trudnościami. Ostateczna decyzja jest jednak po stronie rodziców.

Moim zdaniem inicjacja musi zawierać w sobie element ryzyka. Oczywiście na akceptowalnym przez nas poziomie. Ma to szczególne znaczenie w przypadku chłopców. Bez tego straci ona dla nich swój powab. Ryzyko wpisane jest w naturę mężczyzny.

About

You may also like...

Comments are closed.